Dziś jest wtorek, 22 październik 2019 r.
Energoelektronika.pl na stronach Facebook REKLAMA MAPA SERWISU KONTAKT
Strona główna Załóż konto Artykuły branżowe Katalog firm Seminaria FAQ Kalendarium Słownik Oferta
Wyszukaj
1USD 3.8307 -0.51% 1EUR 4.2775 -0.16% 1GBP 4.9709 +0.08%
Zaloguj się
Login (adres e-mail):
Haslo:
  Rejestracja
  Zapomniałem hasła
Reklama

Aktualności
Nowy cykl szkoleń praktycznych związanych z programowaniem sterowników marki Siemens
więcej
Siemensa buduje fabrykę dla Przemysłu 4.0 w Polsce
więcej
32 edycja targów Energetab 2019 juz za cztery tygodnie
więcej
Przed nami 32. edycja targów ENERGETAB 2019
więcej

Zobacz archiwum

Kalendarium
23 październik 2019
LUMENexpo Targi Techniki Świetlnej  
więcej
29 październik 2019
73. edycja Seminarium dla Służb Utrzymania Ruchu  
więcej
Newsletter
Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje o wydarzeniach w branży.
Podaj e-mail do subskrypcji:


Aktualności

Linia 2x400kV Kozienice-Ołtarzew nie powstanie?

21 lipiec 2016.

17 lipca br. powołano w Żyrardowie stowarzyszenie "Chcemy Wiedzieć!". Jego statutowym celem jest budowanie w Polsce społeczeństwa obywatelskiego poprzez realizację akcji edukacyjnych i świadomościowych. Nowa organizacja niezwłocznie uruchomiła kampanię społeczną "Wszystko o linii 2x400kV Kozienice-Ołtarzew", chcąc aktywizować mieszkańców Mazowsza w kontekście licznych niebezpieczeństw, jakie niosą za sobą potężne linie elektroenergetyczne.

Jako stowarzyszenie dostrzegamy w lokalnych społecznościach wyraźną bierność wobec wyzwań, jakie przed nimi stoją. Najczęściej jest to spowodowane brakiem świadomości konkretnych zagrożeń oraz ich konsekwencji, co skłania nas do podejmowania inicjatyw mających na celu dotarcie do tych mieszkańców z rzetelnymi informacjami. Z tego względu zaangażowaliśmy się w kampanię społeczną "Wszystko o linii 2x400kV Kozienice-Ołtarzew". W naszej ocenie ignorancja głównego inwestora tego projektu, Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE), wobec społeczeństwa jest skandaliczna. Nikt należycie nie poinformował mieszkańców gmin o szeregu potencjalnych niebezpieczeństw związanych z tą inwestycją. Wszystko dzieje się ponad ich głowami - mówi Piotr Plak, prezes zarządu stowarzyszenia "Chcemy Wiedzieć!" (w rejestracji)

Historia budowy spornych linii sięga 2005 roku, kiedy to PSE S.A. zleciło jednemu z krakowskich biur projektowych przeprowadzenie studium wykonalności zakładającego - jako scenariusz bazowy -  poprowadzenie linii przesyłowych przy wykorzystaniu eksploatowanej już trasy 2x220 kV Kozienice-Mory/Piaseczno. Wstępna koncepcja zakładała realizację inwestycji na terenach czternastu gmin województwa mazowieckiego: Kozienic, Magnuszewa, Grabowa nad Pilicą, Stromca, Warki, Jasieńca, Chynowa, Prażmowa, Tarczyna, Piaseczna, Lesznowoli, Nadarzyna, Brwinowa i Ożarowa Mazowieckiego. Ze względu na wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną w Warszawie, a tym samym konieczność natychmiastowej modernizacji istniejącej linii 2x220 kV Kozienice-Mory/Piaseczno, koncepcja została ostatecznie porzucona. Polskie Sieci Elektroenergetyczne doprowadziły do wyznaczenia nowej trasy linii 2x400kV, zgodnej z planem zagospodarowania przestrzennego województwa mazowieckiego (PZPWM) przyjętym przez Sejmik Województwa Mazowieckiego 7 lipca 2014 r. Tym razem były to gminy: Kozienice, Głowaczów, Stromiec, Białobrzegi, Promna, Jasieniec, Grójec, Chynów, Tarczyn, Żabia Wola, Radziejowice, Jaktorów, Baranów, Grodzisk Mazowiecki, Brwinów, Ożarów Mazowiecki.
Budowa nowej trasy linii wydawała się przesądzona, jednak liczne protesty gminy Jaktorów oraz Żabia Wola doprowadziły do podjęcia rozmów z władzami wojewódzkimi oraz inwestorem. Nietransparentne i wątpliwe pozostają jednak okoliczności podjęcia przez Sejmik Województwa Mazowieckiego, Uchwały Nr 69/15 z dnia 27 lipca 2015 roku w sprawie przystąpienia do dokonania zmiany zatwierdzonego ponad rok wcześniej PZPWM. Kuriozalny pozostaje także fakt, że to sam Sejmik Województwa Mazowieckiego wystąpił do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z wnioskiem o oddalenie skargi mieszkańców gminy Jaktorów i Żabiej Woli jako niezasadnej. Skarga została wniesiona dwanaście miesięcy po podjęciu uchwały o PZPWM (Nr 180/14).

W ramach Grupy Roboczej utworzonej przez protestujące gminy oraz inwestora, przy znacznym - jak informują mieszkańcy - udziale wpływowych polityków, wypracowano kolejną trasę linii 2x400kV wzdłuż drogi krajowej nr 50 oraz autostrady A2 (Kozienice, Głowaczów, Stromiec, Białobrzegi, Promna, Jasieniec, Grójec, Tarczyn, Pniewy, Mszczonów, Radziejowice, Wiskitki, Teresin, Baranów, Błonie, Ożarów Mazowiecki). Nowa koncepcja powstała bez konsultacji społecznych z potencjalnie poszkodowanymi mieszkańcami, a konieczna w przypadku istotnej zmiany przebiegu trasy linii aktualizacja PWPWM nie została wykonana. Czyni to z proponowanego wariantu opcję niezgodną z prawem. Gminy, nieświadome zapadających w gabinetach PSE decyzji, zostały zupełnie pominięte w procesie planowania - zostały postawione przed faktem dokonanym. Inwestor wraz z współpracującymi z nim ekspertami jedynie przedstawił wyniki pobieżnych analiz wielokryterialnych (wykonanych w ekspresowym tempie) pięciu wariantów korytarzy dla budowy linii elektroenergetycznej 400kV Kozienice-Ołtarzew, które miały dowodzić, że opcja wzdłuż drogi krajowej nr 50 oraz autostrady A2 jest tą najlepszą.

Analizowanie innych wariantów poza tym wskazanym przez PZPWM uważam, w kontekście niskiej merytorycznej jakości analizy wielokryterialnej, za naukowe rozważania Autora artykułu i prezentacji, które nie mogą być w żadnej mierze podstawą do wydatkowania z budżetu państwa kwoty około 0,6 mld - mówi dr Piotr Fogel z Instytutu Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa.
Wobec tak poważnych zarzutów natury merytorycznej i metodycznej, zaprezentowanych w niniejszej opinii, zalecam ponowne przeanalizowanie wariantów celem dokonania optymalnego z punktu widzenia społeczeństwa, środowiska oraz gospodarki wyboru przebiegu linii elektroenergetycznych - dodaje.

Linia elektroenergetyczna 2x400 kV Kozienice-Ołtarzew to jednak nie tylko spór prawny.
Realizacja tej inwestycji w gminach wskazanych przez PSE (zgodnie z wariantem wzdłuż drogi krajowej nr 50 i autostrady A2) jest po prostu niedopuszczalna - liczne ekspertyzy wskazują na niebezpieczeństwa ekologiczne oraz ekonomiczne. Na trasie linii elektroenergetycznych 2x400kV Kozienice-Ołtarzew funkcjonuje chronione prawnie ujęcie "Sokule", które jest jedynym źródłem wody pitnej dla prawie 80 tysięcy osób. Z kolei Grójec stanowi jedno z największych zagłębi sadowniczych w Polsce, które również może zostać poważnie zagrożone. Podobnych przykładów jest zdecydowanie więcej. Musimy powrócić do wariantu zgodnego z planem zagospodarowania przestrzennego województwa mazowieckiego, najmniej inwazyjnego i jedynego usankcjonowanego prawnie.  - komentuje Piotr Plak, prezes zarządu stowarzyszenia "Chcemy Wiedzieć!" (w rejestracji)
Apelujemy do władz oraz mieszkańców wszystkich zagrożonych gmin, organizacji społecznych, a także przedstawicieli mediów o przyłączenie się do naszej kampanii i aktywizację Mazowsza. Wesprzyjcie nas w ujawnieniu wszystkich nieprawidłowości w procesie budowy linii 2x400kV. Polskie Sieci Elektroenergetyczne nie mogą ignorować strony społecznej i decydować o jej losie z pozycji siły. Muszą respektować prawo. Będziemy protestować. - dodaje.

Piotr Plak



O nas  ::  Regulamin  ::  Polityka prywatności (Cookies)  ::  Reklama  ::  Mapa stron  ::  FAQ  ::  Kontakt
Ciekawe linki: www.klimatyzacja.pl  |  www.strony.energoelektronika.pl  |  promienniki podczerwieni
Copyright © Energoelektronika.pl