Dziś jest niedziela, 20 październik 2019 r.
Energoelektronika.pl na stronach Facebook REKLAMA MAPA SERWISU KONTAKT
Strona główna Załóż konto Artykuły branżowe Katalog firm Seminaria FAQ Kalendarium Słownik Oferta
Wyszukaj
1USD 3.8503 -0.35% 1EUR 4.2844 -0.01% 1GBP 4.9671 +0.43%
Zaloguj się
Login (adres e-mail):
Haslo:
  Rejestracja
  Zapomniałem hasła
Reklama

Reklama

Aktualności
Przed nami 32. edycja targów ENERGETAB 2019
więcej
Nowy cykl szkoleń praktycznych związanych z programowaniem sterowników marki Siemens
więcej
Przyszłość sektora motoryzacji w Polsce ? raport Banku Pekao S.A.
więcej
Cykl szkoleń z zakresu programowania sterowników SIMATIC S7-300, S7-1200
więcej

Zobacz archiwum

Kalendarium
23 październik 2019
LUMENexpo Targi Techniki Świetlnej  
więcej
29 październik 2019
73. edycja Seminarium dla Służb Utrzymania Ruchu  
więcej
Newsletter
Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje o wydarzeniach w branży.
Podaj e-mail do subskrypcji:


Artykuły branżowe
11 sierpień 2010.

Zapomniane pasmo?

Jeszcze do niedawna o spektralnym zakresie fal, zwanym dawniej pasmem dalekiej podczerwieni, a dzisiaj terahercowym, mówiono "martwa kraina" (dead land) czy "zapomniane pasmo" (forgotten band). Nie było wtedy ani sposobów kontrolowanego wytwarzania tych fal, ani ich wykrywania. Ale już film ze Schwarzeneggerem Pamięć absolutna (Total Recall) wydawał się zapowiadać dzisiejsze aplikacje.

Pierwsza fala terahercowa w Polsce została wyemitowana na Politechnice Wrocławskiej - podkreśla prof. Edward Pliński z Wydziału Elektroniki: "Czuliśmy, że science fiction staje się na naszych oczach rzeczywistością". Jak pamiętamy, reżyser pokazuje na filmie przechodzące za ekranem kościotrupy. Taki efekt można uzyskać raczej za pomocą promieni X, a to jest zabronione ze względu na inwazyjność takiego promieniowania. Dziś stosuje się w celach bezpieczeństwa publicznego już nie tak tajemnicze promieniowanie T - jak teraherce. Technologia ta nie jest przeznaczona dla podglądaczy, ale np. dla agentów ochrony, którzy zyskują możliwość dostrzeżenia broni ukrywanej pod płaszczem czy w osobistym bagażu.
Tu pojawiają się przeszkody natury... intymnej. Dosłowne "obnażanie" pasażera linii lotniczych przed jego wejściem na pokład niewątpliwie narusza jego dobra osobiste. Amerykanie rozwiązali problem na swój praktyczny sposób: "podglądający" siedzi w kabinie na tyle daleko, aby nie widzieć "podglądanego". Europa (do niedawna) była bardziej purytańska, a pewien brukselski urzędnik oświadczył dumnie, że "Europa nie będzie stosować 'rozbierających' skanerów". Do czasu.

Przenikająca fala T

Nieudana próba zamachu terrorystycznego z grudnia ubiegłego roku, gdy Nigeryjczyk wszedł na pokład amerykańskiego samolotu relacji Amsterdam-Detroit z ładunkiem wybuchowym ukrytym pod odzieżą, skłoniła do wprowadzania nowych zabezpieczeń. Jak doniosła w lutym prasa, na największym paryskim lotnisku Roissy - Charles de Gaulle działają już skanery ciała dla pasażerów lecących do USA. Również w innych krajach, m.in. USA, Japonii, Holandii i Wielkiej Brytanii, testuje się na lotniskach podobne urządzenia.
Tak zwane fale T to promieniowanie elektromagnetyczne o częstotliwości terahercowej (THz), czyli rzędu 1012 Hz. Zakres ten był dotąd słabo eksploatowany: mieści się między mikrofalami a podczerwienią (0,3-10 THz). Fale te przenikają przez drzewo, papier, ceramikę, tworzywa i pozostałe opakowania niemetaliczne, natomiast są silnie tłumione przez wodę i roztwory wodne. Przenikalność i tłumienie w substancjach biologicznych zależy natomiast od ich budowy.
Oko ludzkie nie reaguje na częstotliwości terahercowe, dlatego do wykrywania takich fal potrzebne są specjalne detektory. Ich zastosowanie pozwala wykrywać na odległość broń czy materiały wybuchowe, ukryte pod garderobą lub w opakowaniach. Oprócz zastosowań antyterrorystycznych technika terahercowa może być wykorzystana w medycynie, np. do wcześniejszego wykrywania nowotworów skóry lub próchnicy zębów. Falami T uzyskuje się lepszy kontrast niż przy promieniach X. Poza tym fale te mają niską energię, nie jonizują, a dlatego możliwe jest ich zastosowanie w badaniach DNA. Promieniowanie terahercowe może ułatwić schwytanie handlarzy narkotyków, a w astronomii - badanie składu chemicznego mgławic i atmosfery planet. Może już wkrótce będzie można przy pomocy fal T kontrolować pracę układów scalonych.

Wskazówki dla chemików

Zastosowania nowej techniki - terahercowej mogą być również interesujące dla chemików, którzy zaprosili na seminarium prof. Edwarda Plińskiego z Wydziału Elektroniki. To jakby nawiązanie do dawnej współpracy prof. Zbigniewa Godzińskiego (pierwszy wrocławski laser) z prof. Józefem Rohlederem (kryształy molekularne). Podczas seminarium Edwarda Plińskiego na Wydziale Chemicznym na temat techniki fal terahercowych przedstawiono wiele interesujących danych.
Źródeł fal terahercowych jest wiele, począwszy od synchrotronów i ich "rozwiniętych" geometrycznie wersji, czyli laserów na wolnych elektronach (Free Electron Lasers - FEL), na lampach o fali wstecznej i laserach molekularnych (submilimetrowych), które są relatywnie silnymi źródłami promieniowania terahercowego skończywszy. Inne źródła to generatory parametryczne i wiele systemów półprzewodnikowych. Jednym ze sposobów jest stworzony na Uniwersytecie Harvarda układ laserów kaskadowych pracujący w temperaturze pokojowej. To dwa zintegrowane technologicznie lasery działające w średniej podczerwieni (takie, które nie wymagają chłodzenia) o żądanej częstotliwości różnicowej. Z taką strukturą jest technologicznie sprzężony materiał o silnych właściwościach nieliniowych, w którym następuje mieszanie częstotliwości i generacja promieniowania terahercowego. W podobnie działającym systemie fotomiksera, bazującego na diodach laserowych o stosownej częstotliwości różnicowej, wyzwolono w pracowni Optoelektroniki Terahercowej pierwszą falę terahercową na naszej uczelni.
Prof. E. Pliński omówił na seminarium technikę wytwarzania i detekcji fal T oraz interesujące zastosowania. Dla chemików promieniowanie z tego zakresu jest interesujące jako narzędzie badań kryształów molekularnych i nie tylko, tu więc są potencjalni odbiorcy. Pozostaje życzyć owocnej współpracy.
Czy nowa dziedzina nauki i techniki zgaśnie tak szybko, jak powstała? A może, jak niektórzy przewidują, promienie T powtórzą sukcesy osiągnięte wcześniej przez promienie X?
Źródło: Pismo Informacyjne Politechniki Wrocławskiej "Pryzmat"
O nas  ::  Regulamin  ::  Polityka prywatności (Cookies)  ::  Reklama  ::  Mapa stron  ::  FAQ  ::  Kontakt
Ciekawe linki: www.klimatyzacja.pl  |  www.strony.energoelektronika.pl  |  promienniki podczerwieni
Copyright © Energoelektronika.pl