Dziś jest środa, 23 październik 2019 r.
Energoelektronika.pl na stronach Facebook REKLAMA MAPA SERWISU KONTAKT
Strona główna Załóż konto Artykuły branżowe Katalog firm Seminaria FAQ Kalendarium Słownik Oferta
Wyszukaj
1USD 3.8408 +0.26% 1EUR 4.2792 +0.04% 1GBP 4.97 -0.02%
Zaloguj się
Login (adres e-mail):
Haslo:
  Rejestracja
  Zapomniałem hasła
Reklama

Reklama

Aktualności
32 edycja targów Energetab 2019 juz za cztery tygodnie
więcej
Przyszłość sektora motoryzacji w Polsce ? raport Banku Pekao S.A.
więcej
Cykl szkoleń z zakresu programowania sterowników SIMATIC S7-300, S7-1200
więcej
Nowy cykl szkoleń praktycznych związanych z programowaniem sterowników marki Siemens
więcej

Zobacz archiwum

Kalendarium
23 październik 2019
LUMENexpo Targi Techniki Świetlnej  
więcej
29 październik 2019
73. edycja Seminarium dla Służb Utrzymania Ruchu  
więcej
Newsletter
Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje o wydarzeniach w branży.
Podaj e-mail do subskrypcji:


Artykuły branżowe
27 sierpień 2012.

Wielkie wygrane niewielkich robotów

Wielkie wygrane niewielkich robotów

Koło Naukowe Inżynierii Mechatronicznej KNIM z Wydziału Mechanicznego po raz kolejny reprezentowało Politechnikę Wrocławską na międzynarodowym konkursie robotyki w Wiedniu, uzyskując wspaniałe wyniki. W minionym roku udział w RobotChallenge zakończył się zdobyciem drugiego miejsca, w bieżącym roku - drugiego oraz pierwszego

 
Od prawej: Impact, nowa konstrukcja - MicroMouse i Shock

Adam Kędzia, Koło Naukowe Inżynierii Mechatronicznej, oprac. mw Zdjęcia: archiwum KNIM

Bartek Derkacz wystartował w stolicy Austrii z robotem Impact i był bezkonkurencyjny. - To dla nas kolejne ważne zwycięstwo - mówi. Jego "klubowy" kolega Szymon Mońka wystawił w konkursie Shocka, co dało mu drugie miejsce, skądinąd bardzo prestiżowe. Jak mówi bowiem Szymon: - RobotChallenge to nieoficjalne mistrzostwa Europy - dlatego tak cieszymy się ze zdobytych miejsc.


Skład KNIM (od lewej): Bartosz Derkacz, dr hab. inż. Zbigniew Zimniak, prof. PWr - opiekun koła, Szymon Mońka i Adam Kędzia

Ale to niejedyne zawody, jakie przyniosły KNIM-owi sukces. - W naszej małej galerii chwały mamy całą kolekcje pucharów, medali i innych trofeów. Pochodzą z konkursów z całej Polski, między innymi z Warszawy, Gdańska, Krakowa, Poznania oraz oczywiście z Wrocławia. Do tego mamy kilka zagranicznych "zdobyczy" - z Pragi i Wiednia - wyjaśnia Adam Kędzia, prezes KNIM.

Koło Naukowe Inżynierii Mechatronicznej KNIM zajmuje się głównie tworzeniem robotów klasy Linefollower. Są to autonomiczne konstrukcje, których zadaniem jest przejazd wzdłuż linii w jak najkrótszym czasie. Trasa oczywiście nie jest prosta, tworzy skomplikowane wzory, krzyżuje się oraz bywa poprzecina lub uzupełniona utrudnieniami (np. bloczkiem betonu). Roboty muszą wykazać się umiejętnością trzymania się trasy, omijania przeszkód oraz korygowania prędkości przy zakrętach i innych utrudnieniach. Linefollowery są nazywane bolidami formuły pierwszej w świecie robotyki - zawrotne prędkości, poślizgi, niespodziewane zwroty akcji i ogromne współzawodnictwo czynią zawody tej kategorii naprawdę ciekawymi i zbierają szybko rosnące grono fanów.


KNIM prezentował swoje osiągnięcia władzom uczelni i Wydziału Mechanicznego. Na zdjęciu członkowie i opiekun koła z (od lewej): dziekanem W-10 prof. Edwardem Chlebusem, prorektorem ds. studenckich dr. inż. Zbigniewem Sroką, dyrektorem I-24 prof. Zbigniewem Gronostajskim, rektorem PWr prof. Tadeuszem Więckowskim oraz prorektorem ds. badań naukowych i współpracy z gospodarką prof. Eugeniuszem Rusińskim


Szymon Mońka i Bartek Derkacz podczas RobotChallenge 2012 w Wiedniu

Shock oraz Impact są ukoronowaniem ponad czteroletniej pracy nad tego typu robotami. - Zaczynaliśmy od Gremlina - był zbudowany głównie z klocków lego, silniczków wyciągniętych ze stacji dyskietek i... sporej ilości taśmy klejącej - wspomina z uśmiechem Bartek. Obecnie roboty są wyposażone w całą gamę zaawansowanych rozwiązań. - Bardzo istotnie jest zmniejszenie masy robota - który może dzięki temu szybciej pokonywać zakręty, bez ryzyka wpadnięcia w poślizg. Trzeba też dopasować silniki, które dadzą odpowiednią moc, ale jednocześnie będą lekkie - to jest kompromis między mocą a masą. Zastosowaliśmy kilka sztuczek, mięwydzy innymi turbinę, która dosłownie przysysa robota do podłoża - bez niej przy tych prędkościach po prostu wylatywał z trasy - tłumaczy Szymon.

KNIM jest niewielki, można by rzec elitarny, ale zajęć w nim nie brakuje. Jaką więc członkowie koła mają receptę na dobrą organizację pracy? - Praca przy robotach jest na pewno pasjonująca, a wiele problemów, jakie stają nam na drodze, traktujemy jak wyzwania, których rozwiązanie daje ogromną satysfakcję - mówi triumfator z Wiednia. - To, że jest nas niewielu, zmusza nas do efektywnej pracy i ścisłego jej podziału. Trudno bowiem przy takich projektach zajmować się wszystkim naraz. Dlatego np. jeden zajmuje się projektowaniem obwodów drukowanych, drugi - programowaniem, a jeszcze ktoś inny logistyką i sprawami formalnymi - i te role często się zmieniają, w zależności od aktualnych potrzeb. Na pytanie, co daje im działanie w kole naukowym, Szymon odpowiada: - Przede wszystkim dużo satysfakcji. Do tego przez cały okres naszej działalności nauczyliśmy się zespołowej i zorganizowanej pracy, nawiązaliśmy kontakty z wieloma firmami, poznaliśmy wielu ciekawych ludzi. Nie bez znaczenia są też umiejętności praktyczne: projektowanie, wykonywanie układów mechatronicznych, organizacja pracy i zarządzanie. Znamy też realia świata robotyki. To wszystko powoli przekłada się na pracę poza uczelnią - dodaje. Bo poza studiowaniem i działalnością w KNIM, co rzeczywiście zabiera większość czasu, członkowie koła na zamówienie wykonują np. układy automatyki, prowadzą sklep internetowy z częściami dla robotyków. Nieliczne wolne chwile poświęcają zaś na hobby, czyli: turystykę, kolarstwo, fotografię i... nowinki ze świata robotyki. No i zdobywają kolejne laury... Ostatnio aż cztery medale. - 21 kwietnia br. na Politechnice Gdańskiej odbył się Trójmiejski Turniej Robotów. Nasze roboty zdobyły tam pierwsze oraz drugie miejsca w kategoriach LineFollower oraz LineFollower PRO - chwalą się studenci z Mechanicznego.

Robot Impact zdeklasował rywali Shock zajął w Wiedniu II miejsce

Plany na najbliższą przyszłość mają sprecyzowane i ambitne - przede wszystkim ukończyć studia i obronić prace dyplomowe. - Zaczynamy też powoli szukać następców, którzy przejmą po nas reprezentowanie Politechniki Wrocławskiej na polu robotyki LineFollowerów. W międzyczasie chcemy wygrać jeszcze kilka konkursów... - dodają z uśmiechem. I po tym, co osiągnęli do tej pory, naprawdę nie wypada im nie wierzyć.

Źródło: Pryzmat
O nas  ::  Regulamin  ::  Polityka prywatności (Cookies)  ::  Reklama  ::  Mapa stron  ::  FAQ  ::  Kontakt
Ciekawe linki: www.klimatyzacja.pl  |  www.strony.energoelektronika.pl  |  promienniki podczerwieni
Copyright © Energoelektronika.pl